tekst dnia

Czerwiec 23rd, 2009 napisane przez Mama

kilka najbliższych nam osób obchodzi urodziny właśnie w czerwcu, dziś na przyklad swoje święto ma blanki tata chrzestny, Maciek.

postanowiłam nauczyć ja śpiewać sto lat.

powtórzyła jedna frazę po czym strwierdziła, ze nie może śpiewać , bo:

- ja nie, bo mam małe ziemby, ty maś duzie

nie wiedzialam ze to ma znaczenie przy spiewaniu, ale jak widac dla dziecka ma :)

moto

Czerwiec 22nd, 2009 napisane przez Mama

- Mamo nie mam nic , idziś

- daj mi moto

powiedziała Blanka siedząc na kupnym tronie, podaną gazetę zaczęła przeglądać

- ten taty moto, ten mój, a ducia …hmmm.. ten

ale to nie koniec, gdy ubrudziła serkiem kanapę choć prosiłam by jadła przy stole, bardzo się zasmuciła i wyczyściła wszystko mokrymi chusteczkami.

na moje pytanie .. jak my teraz upierzemy kanapę, przecież nie zmieści się do pralki, bo tam jest taka mała dziurka?

Blanka z poważną miną zaproponowała by ja pokroić

zrobiła to pokazując czynność krojenia podparta zdaniem -  o ta i juś!

teraz przez okno na pytanie co tam panowie robią, mówi:

- chodzi cztely ludzie

i tak mnie ciagle zaskakuje nowymi slowami, to bardzo mile rozmawiac z takim czlowiekiem.

- jeziu dzie too? powiedziane z wyraźnym zniecierpliwieniem.

- soly Mamo

codziennie rano z zaspanymi oczami słyszę :
- Mój dzidziuś, mój gucio - cmok cmok

z adą

wyszłyśmy z wózkami na spacer, ale po pewnym czasie Ada wylądowała u Gucia w Blanka na miejscu Ady.
dzięki memu heroicznemu wyczynowi wróciłyśmy do domu zahaczając o mijane huśtawki

dzidzius

hustawka4

jak to dwa wozki prowadzilam

spiaceaniolki

Puść mnie Tato

Czerwiec 9th, 2009 napisane przez Mama

puść mnie to nowe powiedzenie Blanki gdy chce by ją zostawić lub zdjąć z rąk, szafki, blatu itp.
Tym bardziej nas śmieszy to sformułowanie, gdy oboje jesteśmy od Blanki oddaleni a ona krzyczy z kuchni:
- puś mnie Taatoo!

gada jak  najęta i zaskakuje nas swoimi wypowiedziami.
Rozmawiajac z Babcia Ela potrafi zapytać - “Ela maś ziupę ?”
kiedy Gucio placze przybiega do niego, caluje i glaszcze mówiąc - ” Ducio nie pać, juś juś , Mama idzie, nie pać”
po śniadaniu zawsze je : ” jeden numisia”
o wlasnie jej przypomnialam wiec wisi mi na rece i powtarza jak mantre - “cie jeden numis”

co chwila coś mi ofiaruje z hasłem : “maś to !”
ale najbardziej rozbrajające jest powiedzenie - : ” a dzie mój Tata jeś ?” gdy przedłuża się Przemka powrót z pracy, mówi to ze spojrzeniem znanego wszystkim Puszka.

Z potrzebami fizjologicznymi też świetnie sobie radzi, informuje mnie :
- “musie pupa” po czym biegnie po nocnik, instaluje się nań i po jakimś czasie oznajmia “Mama juś” lub nic nie mówi, dopełnia samodzielnie higieny i idzie dalej sie bawić :)
niekiedy informuje mnie na bierząco o przebiegu akcji oznajmiając - “Mamo duzio pupy” :)

Miłość lalczyna rozkwita, Blanka przejmuje ode mnie wszystkie zachowania opiekuncze, swoje lalki karmi piersią, pionizuje, przewija, tuli i ciągle całuje.
A najgorsze że też ciągle chce je przebierać, stąd w szufladzie Gutka panuje ciągle nieład. Początkowo doprowadzało mnie to do szału, ale w końcu odpuściłam, bo sama pamiętam jak w dzieciństwie chciałam mieć dużo ubranek dla lalek.

Poniżej zdjęcie z zrobione w Dzień Dziecka - Blanka spędziła jego część u Taty w pracy:

dziendziecka1

Czasem gdy Mama jest zajęta trzeba radzić sobie samemu, to dla Blanki nie problem.
Po powrocie ze wspólnych zakupów zastałam ją w kuchni taką…

arbuz

hmmm… kroi się wielkie śniadanie ..

wielkirogal

zamknięte w lustrze

zamkniete w lustrze

w koszulia ala lata 70′ :)

koszulalat70

Mamuś ja duzia!

Maj 30th, 2009 napisane przez Mama

A skoro duża to wszystko zrobi sama, no oprócz jedzenia, no bo przecież ma dziurę w brodzie zgodnie z tym co Tata jej wyłuszczył.
Więc kiedy siadamy do stołu Blanka oświadcza :

- ja ziupa sama nie, ja tu mam dziuła, nio, mama ziupa
ostatnio kiedy nakarmić chciała Blankę babcia, ta oświadczyła po kolejnym wykładzie tatusia, że ona siama, booo dziuła nie! czyli że się zarosła :)

Swietnym argumentem którego używa, żebym pozwalała jej być samodzielną i opiekować się Guciem jest :
- mamuś ja siama, ja duzia! - i biegnie z maleńką skarpetką.

Kiedy Gucio kwili, Ona jest pierwsza przy wózku i szepcze - juź juź, nio
a za chwilę - Mamuś! Duduś pacie!

wczoraj przy zaspianiu śpiewała mi swoją wersję lulajże jezuniu, w słowach przeplatało się dużo buci buci, czyli o malowaniu, trochę bozi, dudy i wiele innych tworów.

Blanka bardzo pragnie pójść do zoo, gdzie jest duzi słuń, choć wcale jej do tego nie namawiamy.

No i była w końcu kolejny raz na basenie - Ja basień, basien tez Tata, Maci, Asia, mówiła Blanka rzucając się na podłogę w demontracji stylu pływania.

W rozbrajający sposób mówi proszę i przepraszam, szybko i pewnie, podczas wpychania sie na siłę - siosiam!

do moich ulubionych sformułowań należą też:

- dobaś mamuś - czyli zobacz
- pocietaj - poczekaj
- mamuś muszę siusiu
- tosiam Cię
- a dzie moja lala? lub ej! a dzie mój dom?
- tomójdom - mówione na wydechu, w tempie błyskawicy
- oraz wszystkie mizdrzenia się do gucia,podczas których  zmienia  głos, choć my jak najnormalniej mówimy do Gutka

najgłupsze pomysły:
- sikanie do taczki na balkonie
- wrzucenie klucza narzędziowego do dziurki w pralce

Blanka uwielbia najbardziej na świecie słodycze i tulenie.
Słowo ciuciu słyszymy od samego rana, na szczęścię wie, że o słodkościach bez śniadania nie ma mowy.
ulubione słodycze to :
- lody - ody
- lizak i inne słodycze- cucu

ulubione zwierzęta:
- słuń duzi
-mała ziaba

a kiedy coś jej się nie podoba mówi po prostu : O nie!

a ponizej Blanka z nową fryzurą :)

fryzjer

spacer z dzidziami

Maj 22nd, 2009 napisane przez Mama

niunia

spacer_z_dzidziami

spacer_z_dzidziami2