Archive for Marzec, 2008

error

niedziela, Marzec 30th, 2008

No i narobiłam bałaganu.
Niechcący wykasowałam post napisanyw tym dniu…
A był on dla mnie tak ważny.

Tego dnia Blanka zaczęła samodzielnie chodzić.
Puściła się podpory i ruszyła z uśmiechem na ustach w szeroki świat,  śmiesznie chwiejnym krokiem, specjalnie dla nas dwojga :)

z ostatnich wydarzeń kilka wrażeń

czwartek, Marzec 27th, 2008

Podstawowa dewiza zrobić i zjeść

pomagam

i swietnie mi to wychodzi

nawet kiedy Babcia ma juz dosc

A tu uczyłam się jeść loda paluszkiem

mniam mniam

Buły z serkiem też wsuwam

zjadłam połowę rogala

A tu kolega Kubuś

pierwsze kroki

czwartek, Marzec 20th, 2008

Nie w pełni uświadomione, ale są.. pierwsze dwa kroki przeszłe w kierunku Mamy.
15 marca.

pierwsze przejawy rasizmu

środa, Marzec 19th, 2008

Nie przypuszczałem, że ten problem spotka Blankę już w tym wieku. Otóż podczas zakupów w jednej z warszawskich galerii handlowych, nagle w pewnym sklepie do Blanki, która grzecznie konsumuje w wózku wafelka, podchodzi przedstawiciel rasy czarnej i próbuje Blankę zaczepić. Najpierw dźwiękami. Na co B reaguje bardzo niepewnie i dziwi się co to za mały diabełek podszedł. Kiedy jednak małe murzyniątko próbuje wcisnąć palec w brzuch zaczyna się płacz i odtrącenie małego człowieka innej rasy.

Uśmiałem się po pachy :)

hmmm.. Mama się zagapiła

wtorek, Marzec 18th, 2008

Tymczasem cuda kolejne się dzieją, które trzeba koniecznie opisać.
Odbyliśmy kilka imprezowych spotkań, ostatnio imieniny Dziadka Grześka, gdzie spotkała się cała rodzina, głośno było i burzliwie, a także smacznie. Blance przypadła smakowo karkóweczka z własnego wypieku. Pomimo mnóstwa osób była jak zwykle grzeczna i uśmiechnięta.. nie pokazała pazurków :)

Oprócz wizyt wyjazdowych również nam udało się przyjąć gości, wreszcie po wielomiesięcznych zamierzeniach dotarł do nas Kuba vel Wicher z Mamą oraz Ninka vel Kuper również z Mamą, tatusiowie wiadomo, rano robią papa, jadą brum brum do pracy i wracają za jakiś czas na zabawę, za to Mamy mają całe dnie, by swoim niemowlętom urozmaicać życie …
Zarówno Kuba jak i Nina są od Blanki więksi, Kuba dodatkowo wszędzie czuję się jak u siebie, za to Blanka musi się do gościa przyzwyczaić, tzn nie chce od razu go dotykać i poznawać, początkowo zadawala się obserwacją. Za gapiostwo dostaje jej się podwójnie :) Ninka z dobroci swego serca próbowała Blankę napoić z własnego niekapka, chęci były tak wielkie, że się Gapa rozpłakała, ale po krótkiej drzemce nabrała pewności siebie i dziewczynki ładnie bawiły się razem.
Kuba z kolei zaczął od analizy Blankowego owłosienia, niewiele myśląc złapał ją za włosy na czubku i ciągnął, byłam wielce zdziwiona, że nie płakała.
Wychodzi z tego, że Niunia potrzebuje na rozkręcenie się w towarzystwie rówieśników od godziny do dwóch. Później potrafi nawet klepnąć w odwecie. Będziemy trenować asertywność jak najczęściej.

Poza tym minęło już 11 miesięcy od naszego spotkania, coraz większymi krokami zbliżamy się do roczku.
Ogromne postępy z tygodnia na tydzień widać w sposobie wyrażania blankowych potrzeb, ogólnie co wpadnie jej w zasięg wzroku to od razu zostaje wytknięte palcem z nakazem słownym ta, da. Jeśli rzecz nie jest bardzo pożadana, przy zmianie widoku zmienia się pożądany przedmiot. Zdaża się jednak, że znajdzie się rzecz której Blanka nie przepuści, np zapomniane pałąki z maty edukacyjnej umieszczone w garderobie. Zamknięcie drzwi i zlekceważenie gestu córki zostało przyjęte głośnym sprzeciwem. Wedle życzenia rozłożyliśmy matę w sypialni, gdzie teraz od czasu do czasu Córcia się dzidziusiuje, tzn przyjmuje pozycje charakterystyczne dla niemowląt nie przemieszczających się samodzielnie.
Dodatkowo zgodnie ze swoimi umiejętnościami staje przy pałąkach, rzuca się na nie z góry i przegląda w lusterku z pozytywką :)

nasze chwile

nasza chwila

pierwszy wiosenny spacer

wiosenny spacer

dziewczyny kochają kucyki

kucykomania

kochane dziecko

sobota, Marzec 8th, 2008

Moje ukochane dziecko nie pozwala mi na nudę.
Potrafi w zaskakujący sposób urozmaicić sen, posiłek, cokolwiek. Wczoraj postanowiła również urozmaicić moją kąpiel, wrzucanie kaczuszek i szamponów to standard, ale aż takich perwersji jak pluskanie z noszonymi skarpetkami …. na to bym nie wpadła. Co innego Blanka, odkrywa powoli świat,  wprowadzając nas w stany filozoficznych uniesień.
Im starsza tym bardziej jestem w niej rozkochana.

Zdobywa kolejne doświadczenia gdy pomaga przygotywać pranie wyrzucając bieliznę z kosza, gotuje obiady, siedząc na blacie kuchennym.

Z osiągnięć niemowlaka.
- w zasadzie już stoi samodzielnie, nie jest to może ulubiona pozycja, bo przy czymś zawsze bezpieczniej, ale stanie wychodzi stabilnie,  potrafi nawet z gracją przejść do siadu.
- komunikacja też coraz dosłowniejsza : da to, brum brum, mniam, mniam, tata - ukochane słowo, mama - tylko w chwilach zagrożenia, pa pa - gdy pora na pożegnianie :), hej, aj itp
- zasypia już w łóżeczku, gdy mama przeciśnięta przez dwa szczebelki nuci kołysanki
- myje ząbki
- potrafi pokazać gdzie jest oko, nosek, usta, coraz więcej rozumie, powtarza zaobserwowane czynności
- jest odpowiedzialna za akcję - spadające ręczniki
- informuje nas krzykiem że dzwoni telefon :)

- lubi czytanie książek i uśmiecha się do nich
- nad resztą muszę pomyśleć jest tego mnóstwo

czas płynie

środa, Marzec 5th, 2008

w fotograficznym skrócie
wszystkie smaki dozwolone

ulubiona zabawa

ciekawe spacery

morderczo ciekawe