Archive for Maj, 2008

Dni lecą

poniedziałek, Maj 26th, 2008

To prawda, lecą jak szalone, a każdy do siebie podobny z niewielkimi niuansami pojawiających się różnic.
Codziennie budzimy się obok siebie całą trójką. Córcia obdarza nas uroczymi buziakami, u niej wszystko przepełnione jest sprawiedliwością, po równo kochamy, po równo przytulamy, zazwyczaj dwukrotnie na zmianę, Mamę-Tatę, Mamę-Tatę.
Od rana następuje też wyjaśnianie skomplikowanych zjawisk codzienności, a że słońce świeci, a że mama ma oko i miś ma oko, tata ma włosy i lala ma włosy, mama ma pępuszek i to jest jak nic dziura, można w nią wbić palec. Lala ma bucik, Blanka ma buciki w przedpokoju ooo tam! Wprawdzie w swoim języku, ale z niezwykle sprawną intonacją.
Pod sufitem jest pa i przy łóżku jest pa. Piesek robi hmhmhm, konik robi prrr, świnka robi chrum.
Przewalamy się po łóżku i jest cudownie, później zjadamy śniadanie. Blanka pragnie zachowywać się całkowicie dorośle, siedzieć przy dużym stole, jeść łyżeczką z normalnego talerza. Popijać herbatkę z kubka taty lub mamy robiąc przy tym wymowne aaaah.
Z pełnym brzuszkiem biegnie do zabawek.
W Blankowej zagrodzie dużo już zwierzątek, ostatnio pojawił się również kucyk o bystrym spojrzeniu i ognistej grzywie.
Wydawało się nam, że jest dla niej za duży co może grozić upadkiem. Wystarczyło jednak pozwolić się jej z konikiem oswoić i odwrócić głowę na 15 minut by Blanka go dosiadła.
Przez dwa dni trenowała więc siedzenie w siodle, trzeciego przeszła do galopu :)
To wspaniały widok patrzeć na nią jak staje na płozie, przekłada noge przez grzbiet, kolankem podpiera się delikatnie i przesuwa ciało wygodnie moszcząc się w siodle, by za chwilę wprawić konika w ruch. Na małej twarzyczce widać jak wiele radości dają takie odkrycia.

Ulubioną zabawą Blanki jest też ucieczka z rąk taty do mamy i odwrotnie. Wdrapywanie się na kanapę, rzucanie po podłodze, no i przede wszystkim prezentacja garderoby. Nauczyła się otwierać szuflady, które miały być dla dziecka nie do otwarcia i kilka razy dziennie pokazuje zebranym swoje piżamki, mając przy tym bardzo dużo do powiedzenia.
Jeszcze nie dawno ciągle pytała nas - idziś? co interpretowaliśmy jako widzisz. Gdy dzwonił telefon głośno krzyczała to to? teraz głównym słowem wyrazu jest przejmujące przeciągnięte O!

codzienne małe wojaże

środa, Maj 14th, 2008

Panienka gotowa do wyjścia, szelki to podstawa

Wio koniku wio!

I już w tunelu

Bez najpierw wącham ja

potem wąchasz Ty

a na koniec jest masa śmiechu

Był też ostatnio piknik w lesie

I powrót do domu, Mama prowadziła :)

Gdy masz dziecko..

środa, Maj 7th, 2008

byle gówno Cię cieszy :)

tym bardziej gdy jest nim pierwsza kupa zrobiona do nocnika.
Wrażliwców przepraszam… musiałam :)

majówka

poniedziałek, Maj 5th, 2008

Świat jest wielki a ja malutka

Co jest ??