Archive for Grudzień, 2008

Długa przerwa

wtorek, Grudzień 30th, 2008

Długo nic nie pisałam przez natłok obowiązków związanych z przeprowadzką. Zdjęć też nie mamy zbyt wiele z tego okresu, ale udało się znaleźć  kilka które dokumentują ten dziki okres naszego życia.
Taka mała retrospekcja z kilku miesięcy.

Zaczęło się od znoszenia pudełek do mieszkania i pakowania masy przedmiotów. Oczywiście nie dało się nie zrobić z pudełek użytku zabawowego :

zabawywpudle

po przeprowadzce obijałyśmy się troszkę u jednej a potem drugiej Babci:

Babcia M

wspolna kapiel

pomocna dziewczynka

spacer w woli

na malinkach

wiejskie dziecko

Ostatecznie zamieszkaliśmy w ogólnym rozgardiaszu, ale Blanka i tak czuła się w nowym domu świetnie :)

mieszkanie w srod pudelek

grunt to chwila relaksu, gdziekolwiek

grunt to relaks

zła mina a chwilę potem uśmiech - Blankowa specjalność

zła mina

a chwila potem usmiech

Ważne że znalazłyśmy blisko osiedla plac zabaw.

wnowymmiejscunaplacuzabaw

A Blanka znalazła własne miejsce

wlasnemiejsce

Mama ja sama

sobota, Grudzień 27th, 2008

blanka wsrod prezentow

Blanka na początku grudnia skończyła 20 miesięcy. Już na zawsze ta liczba będzie kojarzyć mi się z określeniem “mama ja sama”, które w jej języku brzmi po prostu “mamacii”, tłumaczone jako mama chcę.
Mamacii przeszlo do uzytku powszechnego w stosunku do kazdego i stało sie zwrotem znaczacym “chce”.

W grudniu Blanka chciala - sama zrobic wiele rzeczy. Przede wszystkim zaczela sama spac, sama zakladac kapcie i spodnie, samodzielnie nakladala ciasto na szarlotkę, pragnela obierac ziemniaki (mamacii z placzem  rozlegalo sie po calym mieszkanku). Z zapamiętanych resztek obiera sobie  sama mandarynki w ściereczę, z której obierki strzepuje do kosza (kopiując tym samym moje zachowania), obiera sobie jajko na śniadanie, sama po sobie sprząta jeśli nabrudzi i pomaga mi w porządkach, np myjąc okna.

Jest bystrym, pomocnym, acz bardzo krnąbrnym i upartym dzieckiem, jeśli uważa że coś jest czym innym niż jest w rzeczywistości będzie się ze mną kłócić “Mama nie”, do momentu aż skapituluję i przyznam jej rację.
Dużo pamięta, szczególnie błahostki, jak to że pewnego razu na placu zabaw weszła w psią kupę. Od tamtej pory minęło grubo ponad miesiąc, a Ona za każdym razem gdy zakładamy buty krzyczy że pod spodem była pupu i raduje się całą sobą ;)

Najbardziej rozbrajającym ostatnio wydarzeniem był zakup pierwszych majtek, w zasadzie wpadlam na pomysl calkiem przypadkiem. Podczas porzadkow wpadly mi w rece male, dziewczece majteczki z kubusiem puchatkiem, ktore postanowilam pokazac Blance.
Jej radosc totalnie mnie zaskoczyla, od razu zaczela zdejmowac spodnie i pieluszke wolajac glosno mamacii mamacii.

Szybko zrozumialam ze nasze dziecko w majtkach czuje sie bardzo powazne, dumne i szczesliwe. Z calych sil starala sie ich nie zasikac i dzielnie wolala eeee. Niestety wypadki chodza po ludziach i jedyne majteczki wyladowaly w pralce.

Po powrocie Taty na haslo nowe majtki Blanki, niczym blyskawica biegla do pralki i z radoscia pokazywala gatki.
Następnego dnia kupiliśmy jeszcze kilka par dla naszej dorosłej Córy.

Wigilię Blanka spędziła w pięknej czerwonej sukni i obowiązkowo w majtkach, których już nie zasikała.
Jesteśmy z niej bardzo dumni.

Prezentacja majtek ponieżej.

moje majtki

Mamo tylko nie pomagaj

Mamo tylko mi nie pomagaj - “Mamo nieee”

prawdziwa dama ubiera sie sama?

na schodach

piątek, Grudzień 26th, 2008

na_schodach

między świętami.

pięć groszy od taty

czwartek, Grudzień 18th, 2008

Staram się jak mogę być tatą. Być może nie widać. Najbardziej tęsknię za córką kiedy wychodzę z domu, i kiedy jestem tuż przed nim. Doceniam rodzicielstwo i powoli rozumiem swoich rodziców. Lepiej późno niż wcale. Na koniec słoń przypadkiem zdjęty do zdjęcia z półki.

fotoblog-0057

Wcześniej przed tym zrobione zdjęcie na stronie u Taty.

zamiast karpia

wtorek, Grudzień 16th, 2008

lowierybki

zlapanaryba

pozowanie na sniadanie

kocham pozowanie

a to prostu ba, czyli nie ma :)

ba

taaaka duża

wtorek, Grudzień 9th, 2008

Stało się, bo kiedyś musiało.
Blanka ma wreszcie swój pokoik, dzięki wysiłkom Taty i Dziadka  w przeciągu jednego niedzielnego wieczoru przeistoczył się ze składzika na remontowe śmieci w nastrojowy, pełny zabawek obiekt marzeń.

Nowe, dorosłe łóżko, regalik na książki i zabawki, stolik z krzesełkiem (od Babci), kolorowe zasłony, to wszystko Blanka zobaczyła wieczorem skąpane w łagodnym świetle lampy. Reakcja była jak się spodziewaliśmy pozytywna. Z radością zanurzyła się w kolorowej pościeli, zaraz uśpiła w swoim łóżku lalę i od razu zabrała się do remanentu zabawek.

Tego wieczoru zmęczona po całym dniu bez drzemki, zasnęła po raz pierwszy w swoim i tylko swoim magicznym łóżku, otoczona lalkami i misiami.
W nocy budziła się parokrotnie z płaczem, ale zasypiała zaraz po moim przyjściu.
A rano… uśmiech zagościł na twarzyczce gdy tylko zobaczyła lalę tuż obok.

Dzisiaj druga noc, w zaśnięciu pomógł Tata, jemu to zdecydowanie lepiej wychodzi. Zobaczymy jaki będzie jej przebieg.
Troszkę mi smutno, że to już, uwielbiałam nasze potrójne spanie, jej policzek przy moim.
Nie lubiłam wiercenia w nocy, ciągłego mnie odkrywania i sporadycznego kopania.
Nasza mała dziewczynka jest coraz większa i samodzielna, jest coraz bardziej własna, nie tylko moja …

Imeniny Blanki

wtorek, Grudzień 2nd, 2008

Gdyby nie Ciocia Hania, zapomnielibyśmy i my - rodzice.  Ale to z uwagi na inny fakt, co wcale nie przeszkadza Blance :)

Operacja “Sutek” można powiedzieć zakończona sukcesem. Blanka bardzo łagodnie rozstała się z karmieniem piersią, więc teraz wieczorami opowiadamy sobie bajki i jest pięknie. Bywają problemy z zaśnięciem, mam wrażenie, że Blanka odziedziczyła po mnie cechę poszukiwania kawałka chłodnej pościeli, i gdzie się choć trochę zagrzeje, trzeba przenieść ciało na zimny fragment.

Za oknem biją dzwony w Kościele, Blanka już wie co to dzwony, a jak ktoś wierci w mieszkaniu obok to jest przekoknana, że to na pewno Dziadek, wszak Dziadzia ma najwięcej wiertarek na świecie.

PS. Moje opowieści (taty) są na pewno bardziej ubogie w treści i emocje, ale musicie mi to wybaczyć.