Archive for Marzec, 2009

Ziupa NIE!!!

wtorek, Marzec 24th, 2009

Mam ubaw … niezmiennie prawie za każdym razem robią mi się maślane oczy na ten spektakl złośliwości Blanki.
Mimika, tembr głosu, jej zdecydowane, rozkołysane ruchy gdy wyraża sprzeciw, wszystko to chłonę i chciałabym pokazać całemu światu jak Ona się pięknie denerwuje.
Jak odchodzi ode mnie z naburmuszoną miną, bo nie chce dać jej płatków, z którymi zamierza podróżować i rozsypywać po całym domu tylko ogłaszam że za godzinę będzie zupa :)

- Ziupa nie!!! krzyczy i śmiertelnie obrażona biegnie już do swojego pokoju.
trwa to jednak chwilkę, bo postanawia złamać zakaz i dostać się za pomocą podnóżka do płatków stojących na blacie, bez mojej pomocy…

Nie udało mi się jeszcze zdokumentować tego zachowania, za to poniżej zamieszczamy kilka zdjęć z pobytu u Babci Eli.
Codziennie musiałyśmy wychodzić na spacer, choć pogoda nie rozpieszczała.
Mama buty pupu i do wyjścia. Chcemy prawdziwej wiosny, przynajmniej ja.

zabawki z odzysku

biegbezczapy

hulajnoga

nabarana

kochana Blanka

wtorek, Marzec 10th, 2009

Mam nadzieję , że nie będzie bardzo zazdrosna o nową dzidzię, a raczej dumna, co podobno zdarza się u dzieci :)
Jak narazie przyzwyczaiła się do dziecka w moim brzuchu, ciągle je przytula, opowiada o tym, że kiedy się pojawi będzie malutkie (składa rączki w  łezkę i piszczy jak pisklę), i że będzie piło mleko z cycy - “dzidzi tutu cycy”.
A właśnie przed chwilą ugotowała zupę na niby po czym przyszła nakarmić łyżeczką mnie a potem mój brzuch :)

niedzielna przygoda

niedziela, Marzec 8th, 2009

Zamiast grzać tyłki w niedzielny poranek , bawić się kolejnymi zabawkami imitującymi życie realne, postanowiliśmy z Blanką wybrać się w krótką, ale pierwszą podróż pociągiem. Krótki rekonesans na stronach kolei mazowieckich, dla mnie to też była atrakcja :) Udaliśmy się do kasy, Blanka mimo tego, że ma 100% zniżki - nie była upoważniona do jazdy bez biletu, czytaj na gapę. Zatem otrzymała od Pani w kasie tzw. bilet zerowy.

Pociąg się spóźniał, co widać po minie panny Blanki.
kolejowa przygoda

Chwilę później, siedziała już na swoim miejscu i z przerażeniem akceptowała nowe otoczenie. Myślę, że dla niej była to atrakcja jak dla mnie lot promem kosmicznym :)
pkp2

Musieliśmy się rozebrać, bo było nam strasznie gorąco. Podróż pociągiem trwała zaledwie 20 min, ale zdążyliśmy wspólnie poobserować zmieniający się krajobraz za oknem.

pkp3

Ostatnia stacja, Warszawa Zachodnia i długi korytarz pod wszystkimi torami do kas biletowych. Na końcu spotkaliśmy bezdomną kobietę, która zaczęła bardzo ładnie śpiewać dla Blanki. Widziałem w jej oczach, że nie bardzo wie, dlaczego ta pani leży na podłodze, w brudnych ubraniach i potwornym brudzie. Naprawdę śpiewała przyjemnie, jakąś kołysankę. Blanka uśmiechnęła się do niej i pomachała na do widzenia.
pkp4

Dla jednych to codzienny transport do pracy. Dla Blanki, to pierwsza jazda pociągiem.
Bardzo emocjonująca i pełna ciekawych niespodzianek.

życie

niedziela, Marzec 8th, 2009

smutek

to nie bajka

ps. pedofilom mówimy krótko i wyraźnie - wypierd… stąd!

krótkie podsumowanie

niedziela, Marzec 1st, 2009

Wczoraj Blankę  odwiedził wujek Robert z Ciocią Zuzią.

wujek_robert

Wujek Robert specjalnie narysował dla Blanki stadion, oraz zrobił Blance
kilka zdjęć, które można zobaczyć na Jego blogu.

Po wizycie Blanka postanowiła poczytać sobie co nieco.
wieczorne czytanie
Przyjaźń z Luisem kwitnie do tego stopnia :)
luis
Zdjęcie, które nie potrzebuje komentarza.
krolik
Po długiej przerwie udało się również spotkać starszą koleżankę Zuzię.
zuzi1