zwoje pracują
Blanka jest coraz większa, szczególnie w porównaniu do Gustawa, coraz bystrzejsza i mądrzejsza.
Wymiana zdań z dwulatkiem zaskakuje, uczy, a najczęściej wywołuje salwy niepohamowanego, najszczerszego śmiechu.
Ostatnio kiedy usypiałyśmy, zażyczyła sobie by włączyć jej na chwilę muzyczkę z kwiatka, śpiewającego chińską angielszczyzną, tandeta straszna, ale Blanka bardzo je lubi, są przytwierdzone u wezgłowia jej łóżeczka.
Jak chciała tak zrobiłam, a Ona ledwo żywa, z przymkniętymi powiekami, wyciągnęła jedną rękę do góry i zaczęła rytmicznie poruszać w takt piosenki, była to sytuacja na tyle komiczna, że nie wytrzymałam i rozbudziłam ją swoim rżeniem
Wczoraj np Wujek Maciek zwrócił uwagę na fakt że jeden ze strażaków Blanki jest murzynem, toteż przez resztę wieczoru pouczała nas, że strażaków ma dwóch, jeden to Pam a drugi Muzin - dziś zmieniony na Buzin.
Pragnę zauważyć, że Blanka kształci się również muzycznie, ze swoich licznych piosenek wyłapuje co łatwiejsze sformułowania i podśpiewuje sibą, sibą, sibą, lub lalilali, hopsasa itp.
Odróżnia też muzykę poważną od pozostałej, i kiedy słyszy klasyczne brzmienia od razu pokazuje paluszkami jakby grała na fortepianie i krzyczy Sziopen ![]()
W sobotę trzeźwo stwierdziła, przyklejona do głośnika , że : “Szio-pen tu ma dom”.
No i jak tu jej nie kochać ?
Właśnie pojechała z Babuś do skepu po buty nozie, duzie, jej. Spakowała się w plecak, wzięła prowiant, lalę i piciu, powiedziała pod drzwiami buzi, pa i poszła, nawet nie odwracając głowy. Moja niezależna Córka. Wspaniała.
Maj 18th, 2009 at 2:32 pm
kocham Ją