ulotne chwile
środa, Lipiec 29th, 2009Hellooo !

To nie foch, to zła mina.

Najfajnieszja zjeżdżalnia w okolicy.

Wieczorne rozmowy z Mamą.

Hellooo !

To nie foch, to zła mina.

Najfajnieszja zjeżdżalnia w okolicy.

Wieczorne rozmowy z Mamą.

mama ide tupe
ja siadam kibela siama
……
mama jeszcie jobie tupe
…..
juz mama!! jobilam
Nasza Blanka to prawdziwy dzik.
Próbuję znaleźć kwatere mad morzem, podczas gdy Ona wspina mi się na głowę i siada na ramionach, gdy ją ściągam woła:
- chajnie było mama, jeszcze raz!
- nie wchodz mi na glowe
- nie chodzie, posiuń sie!!!
O jejku pisać mogłabym bez liku.
Blanka wspina się na szczyty własnej mądrości, odkrywa coraz to nowsze możliwości swojej pomysłowości i wyobraźni.
Przykładów można by mnożyć bez liku. Wszystko mi uargumentuje, a jeśli nawet nie wie co odpowiedzieć to zawsze zaczyna słowem …
booooo…. i coś wymyśla
Straciłam status Mamy i teraz jestem Madzią lub Madziusią.

- co masz??
- ach paznokcie mi się rozdwajają ….
z pikniku z Ninką

Na tym zdjęciu Blanka mówi – Pocietal Mama, to moje ulubione jej słowo, wypowiadane zawsze z tym samym gestem

Blanka i Pam

widok z góry na spód wózka, zawsze mnie rozpromienia

Całus Roxi

Basien i klocki , ostatnio ulubione zajęcia

Samodzielna inwencja twórcza

W takich sprzetach się bywa

Aniołek na działce u Cioci Reni ( poczatek)

Działka u Renia – środek

Ponieważ herbata przeszła w szufladzie zapachem ziół laktacyjnych, postanowilam dac ją Blance do zabawy.
poinstruowałam jak się z niej korzysta i ze służyć będzie gównie do przyjmowania gości.
Blanka oberwala szybko wszystkie sznurki a pozniej wladowala do imbryka na wielki wcisk. jestem pod wrazeniem.


Diabełki


B uwielbia trzymac smoczek Gucia, którego On wcale nie ssie

Blanka w swoim ubranku o rozmiarze 56, poszła w nim nawet na spacer, tak bardzo nie chciala się przebrać

- tu jeś moja mysia Mamo!
Korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się do Babci Eli na wakacje.
Blanka bawi się codziennie z Tomkiem i Karolinką których nazywa po swojemu Tomuś i Slasja ( siostra).
Mamy tu swoje kurki i krówki, w brud ekologicznego pozywienia, kurortowy basen i koc na trawie.
A przede wszystkim mnóstwo cioć, do których regularnie zaglądamy.
U jednej Cioci są dobre ciasta i cukierki, u drugiej małe króliczki a trzeciej śmieszny piesek Roxi (rosi).
Prawie codzinnie wybieramy się też do sklepu na lody, bądź po bułeczki i lizaka w kształcie smoczka.
Jest ciepło, przyjemnie, sielankowo, jakby nie patrzeć to wakacje.
Jest też dużo fajnych rozmów, bo Blanka w ciągu ostatnich dwóch tygodni zaczęła wymawiać większość słów, czym zaskakuje nas cudownie.
Oto przykładowa rozmowa Dziadka z Blanką, przyczyna – kaszel Blanki:
- A kto to tak kaszle??? pyta Grzesio
- idziś Dziadziuś, mama nie dała mi cie minimini (witaminy c), i telaz jeśtem chola! – odpowiada Blanka
po czym wpada do kuchni i z mocną naganą w głosie rozkazuje mi bym dała jej cieminimini, dzisiaj!
ulubiona potrawa racuchy z cukrem, a w zasadzie cutel z racuchami
Od po prostu biegania po polanie.

bieganie po polanie
Po pierwszą kradzież czereśni z dziadka samochodu ![]()

Spokojny spacer po wyoskiej trawie z buzią pełną czereśni, własnoręcznie zerwanych.
