Archive for Sierpień, 2009

piątek, Sierpień 28th, 2009

Z serii głupich pomysłów i oczywistych odpowiedzi:
Ja piję kawę siedząc na kanapie
Blanka prosi bym sie z nia podzielila i przelala jej troszke do lalkowej filizanki
proszę więc by przyniosła łyżeczkę

biegnie do szuflady i nagle krzyczy:
- Mama co tu jobi jideleć, nie trzeba tu jidelca, tu jest jidelec (ta złość przeze mnie, bo widelczyki do ciasta włożyłam z łyżeczkami do herbaty)
Po naganie Blanka wraca szczesliwie z lyzeczką by pic wspolnie kawę.

Po jakimś czasie i krótkim namyśle, gdy kawy już nie było
Blanka krzyczy ze chce siusiu, po czym  zaczyna załatwiać się do filiżanki,
zdenerwowana sprzątam i tłumaczę , ze nie robi się siku do filiżanki
na co moja córka ze stoickim spokojem i tym zaśpiewem w glosie mówi:
- a ja jobiłam

Popołudniowy spacer, wyznaję Blance miłość na różne sposoby, np tak :
- jesteś moim słoneczkiem wiesz, moim kochanym słoneczkiem
umiesz powiedzieć słoneczko?? no powiedz słońce albo słoneczko

na to B odpowiada :
- Blanusia :)

mała spryciara.

one uczą wrażliwości

środa, Sierpień 26th, 2009

Im starsi jesteśmy tym coraz mniej rzeczy nas zastanawia i szokuje.
Moja Córka pozwala mi codziennie poznawać świat oczami dziecka, a ten jest pełen niespodzianek i wrażliwości.

Prozaiczna rzecz, często zdarzało mi się deptać niechcący leżące na podłodze blankowe pluszaki , aż pewnego dnia usłyszałam pewną dojrzałą wypowiedź:

- Mamo nie idź na moją ziabę, nie chodź po niej
ziabę też boli, wiesz

my

sjesta

opowiastki małej gwiazdki

środa, Sierpień 19th, 2009

“Tatus nie ma tu ała i tatus biezie mnie, wieś
i tatus ze mna tańci o ta ota !”

” Mamo szutaj mojej nody (nogi)!
- Gdzie jest Blanki noga??
idź po nią
- ale gdzie mam iść
do kepu ”

” - nie krzyć na mnie
to boli , wieś..”

” podczas wieszania prania:
- no i nie odprało się, kurde
- a to odpało się ?! siuper! odpało się! ”

najczęściej powtarzane pytanie:
- no gdzie jest ta numa???
Mama masz moją duzią numę??
a masz choją? ”

“Blanka wkracza do sypialni z mega wielką kołdrą:
- Mama widziś to jeśt moje
- a po co Ci to?
- bende budać dom, widziś, usion tutaj no! ”

Codzienny rytuał Blanki to szukanie gumisia - numisia.
Ona siada na dywanie w swoim pokoju, podczas gdy my chowamy gumisia w czeluściach salonu
kiedy ją poprosimy wkracza z miną poszukiwacza do pokoju wołając  “sziutam” a następnie z ekstra miną ” no gdzie jest ten numiś” dzielnie szuka i trzeba przyznać że zajmuje jej to coraz mniej czasu :)

a kiedy nasza Blanusia zamienia się w golaska, biegnie wołając ” Mama chodzie bosio”.

Rozmowa w babcinym ogródku, gdzie zjadałam ze smakiem ulubioną potrawę końca lata - leczo z cukinią:
- Blanusiu nie jesteś głodna ?
-  ja jadałam jajo i bute, psiecieś
- ale to jadłaś na śniadanie a ja pytam o obiad
- jajo i butę jadłam psiecieś, no!

Powiedziane z wielkim oburzeniem:
- Mamo nie mów to ‘kurde bele” bo jestes za mała”
Mamo nie jób tak, bo jesteś za mała!”

Mamo chiba chce to mu tutu,
Ty też napijesz się?
- jak mnie poczęstujesz..
mhhm.. tak!