niedzielny spacer
poniedziałek, Wrzesień 28th, 2009
pełen radości

pełen radości
Blanka jest coraz sprytniejsza i mądrzejsza, a mnie coraz częściej można zastać z opuszczoną dolną wargą ze zdziwienia.
W repertuarze mamy nowy zwrot :
-” powiem Ci Madziu”……że mam dużo num ![]()
Powiem Ci Madziu brzmi jak zapowiedź czegoś niezwykłego, opowieści godnej Dickensa, zawsze jednak następuje po niej proste sformułowanie oczywistości.
Gdy coś nie spodobało się jej w moim zachowaniu postanowiła zadzwonić:
- Halo? Pan? zabierz moją mamę do siebie, no, pa, narazie !
Zaraz Pan Cie zabierze!
Zaznaczam , że przynajmniej ja żadnym panem jej nie straszę, ale ale, właśnie przypomniałam sobie, jak Ciocia Ania kiedyś dzwoniła na policję w podobnej sprawie, to pewnie stało się Blanki inspiracją.
Najlepsze jednak jest Blanki poranne picie kawki z tatusiem, z małej fihizianki.
Wczoraj podczas wspólnego podwieczorka na balkonie, postanowiłam zaparzyć herbatę, wstałam więc i już z kuchni prowadziłam wielce dorosłą konwersację z moją córką:
- Blaneczko robię sobie herbaty, zaparzyć też Tobie?
- nie, jób mi tałę
- Kawę?? jaką kawę , dziecko ?
- no z ekspiesu!
Dzisiaj natomiast zmęczona dwoma wizytami u Babci i Cioci stwierdziła z poważną miną:
- Mamo jedziemy do domu, moje lale płączą.
ulubione zabawy Blanki to spośród wielu innych:
- zabawa w szutaj mnie, czyli w chowanego.
Jest chętna do gry o każdej porze, a by się schować często wystarczy włożyć głowę pod poduszkę, reszta z wystającym tyłkiem na czele jakoś zniknie..
Blanka uwielbia szukać i być szukana, nawet gdy prosi mnie o mambę czy czekoladkę, wpada na pomysł - “a możie posziutam??” chowamy wtedy słodycz, Ona biegnie do “chojego potoju” i odlicza “jeden, osiem, dziewieć sziutam !!!
wpada do mnie z wymownym ” no gdzie jest ta numa” i wiedziona wskazówkami ciepło zimno szybko dorywa cel.
Druga zabawa to układanie mini domków, osad z krzesełek, wózków, lalek, torebek itp.
Układa sobie taką ciekawą budowlę na środku kuchni bądź salonu, siada na krzesełku i wyczynia różne dziwne rzeczy, uwielbia na przykład oglądać zdjęcia i opowiadać o nich.
Nie martwię się o zniszczenie pamiątek bo jest przy tym niezwykle delikatna, a frajdy ma co nie miara.

-Ale ja jestem dapa
ale ja jestem dapa
- a co sie stało?
-wysipałam wszystko.
najlepsza z tego wszystkiego jest jednak intonacja
włączam komputer
Blanka podbiega z tekstem
- łąć mi “sio tatao”, jany julet
następnie instruuje mnie :
- o widzisz mamo, łąć to, to się zapali i będzie piosenta (chodziło o głośniki ).
a ponizej jeszcze kilka zdjeć z wakacji:














a teraz stoi nade mną i mówi:
- Mamo śpieszy mi się, już idziemy na dól, słyszisz.




krewni odnalezieni


Blanka skacze po pokoju. Dosłownie jak żaba. Skacze. Na dwóch nogach. I skacze dobre 5 minut. Wychodzimy na dwór. Idziemy do windy, skacze. Wskakuje do windy.
- Dlaczego tak skaczesz ? - pytam z ciekawości
- Bo umiem. - odpowiada pewnie Blanka
Lepszej odpowiedzi usłyszeć nie mogłem.
idź śtąd
no mamo posie idź śtąd bo ja jobie tupe.
Kulturalna Blanka po każdym “beknięciu” mówi:
- siosiam , odbiło mi się .
Teraz opowiada Guciowi co robiła wczoraj u Cioci Ani i pokazuje mu swoje ludziki lego ![]()
wszystko łącznie z piosenką weselną podsłuchaną u rówieśnika Szymona udało mi się nagrać kamerą ![]()
jestem zadowolona.
Poza tym oni się bawią, a ja mam czas skrobnąć dwa słowa i napić się spokojnie pysznej kawy.