mądrości ciąg dalszy
Blanka pocieszająca Tatę , który dorobił się dziury w skarpetce :
- o dziurę masz…
nie płacz, babcia Maja umie zasywać
nic się nie stanie jak Ci zasyje
w trakcie zabawy
- Mamo mogę wziąć więcej poduszek z sypalni do domtu mojedo
- tak
- to chodź ze mną, bo ja się boję tościółta (kościoła)
- ale nie musisz się bać, kościółek teraz śpi
- śpi?? to chodź zobacz
- śpi na pewno, przecież dzwony nie dzwonią
- i nie ma już szyi, no tej wieży…??? ( czyli dzwonnicy :))
- ma szyję, przecież to budynek, gdyby zabrakło mu nagle szyi to mogłybyśmy się zacząć martwić
-nie !!!!! to nie jest budynek ! to jest tościółet!
Zwrot do poroża na ścianie:
- denizoar idź do budy!
Konsumcja czekolady:
- Mama wzięłam sobie drugie, bo to jest takie strasznie pycha, że umarnę!
Rozmowa z wyrocznią o poranku, Blanka ma zabawkę Jodę , która po odwróceniu do góry nogami
pokazuje określony znak. Blaneczka zawsze odczytuje znaki odpowiednio do okoliczności.
- Blaneczko co mówi Joda?
- Joda mówiiii żeee musimy zjeść
-( po śniadaniu )a teraz co mówi?
- że już musimy jechać do tina, na żabę i ksieźniczte
Wyznanie miłości zza stołu:
- Magda kochana jesteś poza tym, wiesz ??