zagadka
czwartek, Lipiec 31st, 2008Blanka sama w łazience, poszła ot tak sobie i grzebie w szafce, niech ma chwilę dla siebie.
Nagle długa cisza …. idę sprawdzić teren i zniszczenia..
o dziwo nic, tylko Blanka pokazuje mi paluszki ubrudzone… kupką :??
jezu skąd ta kupa, w nocniku pusto, podłoga czysta.
Myję jej tyłeczek i wracam do przygotowania porannej kawy choć wybiło już południe.
Chwila spokoju aż tu nagle z łazienki wydobywa się wielkie OOOOO!!!
Biegnę zobaczyć co tym razem zmajstrowała córeczka.. hurra kupa odnaleziona, leży sobie spokojnie na chodniczku schowana dyskretnie za nocniczkiem.
I oto rozwiązanie zagadki.
Blanka poczuła że chce jej się kupę, poszła do łazienki gdzie postanowiła usiąść na nocniczek, ponieważ czynność to nieco skomplikowana, usiadła dziwnie bokiem, tak że kupka zamiast do nocnika przemknęła na chodnik.
Blanka zapewne po wszystkim wstała zadowolona i poczęła podziwiać wnętrze nocnika w którym o dziwo!!! nic nie było. Zaciekawiona tym faktem postanowiła sprawdzić paluszkami czy z pupą wszystko ok i.. umazała palce.
Jakże bardzo musiała być skołowana, dobrze że kupa się odnalazła i świat wrócił na swoje miejsce…uff.